W dzisiejszych czasach trudno od nich uciec, jest to prawie niemożliwe. Są niemal wszędzie, ich macki sięgają głęboko: sączą się tysiącem głosów w ludzkie serca i umysły, płyną zimnym blaskiem z milionów ekranów, hipnotyzują, uwodzą. Atakują krzykliwymi, czarnymi nagłówkami z kanciastych liter na białym papierze, przemawiają twardym, rzeczowym tonem rzędami drobnych wersetów. Są zawsze pod ręką, wystarczy nacisnąć przycisk na pilocie, kliknąć ikonę wyszukiwarki internetowej. Media tworzą osobny, alternatywny wręcz świat: świat subtelny, niedostrzegalny, niebezpieczny. I równie, a może nawet bardziej realny, niż ten uważany za prawdziwy, który – być może – jest tylko jego odbiciem, jedną z wersji. Oba przenikają się i przeplatają, wpływając na siebie wzajemnie. Wydarzenie staje się informacją, informacja zaś wywołuje zdarzenia. Człowiek tkwi tymczasem w samym środku, zaplątany w sploty wszechogarniającej sieci – i gapi się z głupkowatym uśmiechem w świecący ekran telewizora.
Ich moc jest doprawdy niezwykła. Właściwie, wydaje się, że rola mediów – i wszystkich środków masowego przekazu – zmieniła się od czasu ich powstania. Kiedyś miały dostarczać informacji. Dziś zdają się je tworzyć. Kreują rzeczywistość, a wręcz: urzeczywistniają ją. Bo prawdziwe jest to, w co wierzymy. To ...
Niewątpliwie ważną cechą dobrego dziennikarza jest obiektywizm. Nie zmienia to jednak faktu, iż powinien on być człowiekiem świadomym swojej roli w społeczeństwie, osobą o ukształtowanych poglądach, których umie i nie boi się bronić. Dziennikarstwo to również dzielenie się z ludźmi własną opinią, zaszczepiani...
Najpierw była idea, jedna z tych wielkich, pięknych myśli, rodzących się od wieków w umysłach ludzi. Chęć zjednoczenia się, dzielenia informacji, emocji i życia – z całym światem. Pragnienie uczynienia z ludzkości jednej, wielkiej, zgodnej społeczności. To było dawno, dawno temu. Potem przyszedł wiek dwudziesty,...